Menu

Lioness

Jestem Julita i samodzielnie tworzę ten Blog od 15.12.2012r Tematy przewodnie ale nie jedyne na moim blogu to Uroda, Moda, Fotografia i Lifestyle. Uwielbiam tworzyć nowe wpisy, posty i zdjęcia. Od pomysłu po realizację to jest dla mnie bardzo fascynujące. Poszukaj mnie również na Instagramie i Instagram Story (InstaSnap) pod nazwą Lioness5147

Matowy lakier w płynie do ust Matte Style Lip Lacquer marki ASTOR

lioness5147


Witajcie!

W tym wpisie przedstawię wam dwa odcienie lakieru do ust Matte Style Lip Lacquer marki Astor. Jedno opakowanie posiada 5ml Odcień różowo-fuksjowy jest w kolorze 215 Just so Stylish a odcień czerwieni to 225 Ready to Style. Posiadają lekkie i eleganckie opakowanie. Aplikator mają poręczny i łatwo się nim maluje usta, można je nim dokładnie wyrysować, lecz czasami mam wrażenie, że nieco za dużo nabiera za jednym razem produktu. Posiadają niesamowitą pigmentację, wystarczy jedna warstwa a w zasadzie odrobina na całkowite pokrycie mocnym kolorem. Posiadają lekką formułę. Nie czuć ich na ustach, nie nadają uczucia ściągania skóry, są bardzo komfortowe w noszeniu. Niestety matt w tym produkcie jest dyskusyjny. Nie jest to mocny, płaski matt, ale nie jest też to produkt nachalnie błyszczący. Po prostu mocny intensywny kolor z delikatnym, subtelnym błyskiem. Nie wysusza, ale równie nie za bardzo nawilża, raczej utrzymuje usta w dobrej kondycji. Przez to, że posiadają delikatny błysk nie są zbytnio trwałe, owszem nie zjadają się zbytnio podczas mówienia, ale wystarczy posiłek, lub kilkanaście razy sięgnąć po picie aby pozbyć się w dużej mierze kosmetyku z ust. Malując się nimi usta wyglądają ładnie i bez skazy, nie roluje się, i nie zaznacza skórek a bardziej wtapia się w usta. Łatwo też jest zmyć te produkty chociażby płynem micelarnym. Jeśli chodzi o mnie to przepadłam jeśli chodzi o tą fuksję. Swojego czasu dość często gościła na mych ustach. Kolor jest dość inny i nieco ciemniejszy niż większość produktów, w tym kolorze dostępnych w drogeriach. Bardzo dobrze komponuje się z niebieskimi oczami bo mam wrażenie, że jeszcze mocniej podbija kolor moich oczu. Co do czerwieni to myślałam, że będzie ciemniejsza, a jest raczej taka standardowa, może delikatnie wpadająca w pomarańcz. Jest dominująca, ma wyrazisty kolor. Spodobała mi się w obu produktach konsystencja i obłędna pigmentacja, jeszcze tak mocnej nie spotkałam chyba w żadnym kosmetyku do ust. Bardzo komfortowo się również je nosi bo nie czuć ich na ustach. To by było na tyle. Mam nadzieję, że wpis wam się spodobał.
Dziękuję za uwagę i pozdrawiam wszystkich odbiorców :)


_DSC0074_DSC0058_DSC0063_DSC0086_DSC0070_DSC0110_DSC0067_DSC0079_DSC0123_DSC0082_DSC0128_DSC0072
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
CONTACT / WSPÓŁPRACA :
Lioness5147@gazeta.pl
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Leśny powiew lata

lioness5147

IMG_3603IMG_3459IMG_3485IMG_3610IMG_3467IMG_3470IMG_3606IMG_3635IMG_3433IMG_3497IMG_3616IMG_3466IMG_3463IMG_3443IMG_3489IMG_3456IMG_3453IMG_3482IMG_3486IMG_3477IMG_3643IMG_3634IMG_3494
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
CONTACT / WSPÓŁPRACA :
Lioness5147@gazeta.pl
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

NIVEA SUN Recenzja nawilżającego balsamu do opalania z SPF 30

lioness5147


Cześć

Pod koniec czerwca a dokładnie pierwszego dnia lata otrzymałam przesympatyczną przesyłkę od marki Nivea. Zawartością okazała się nowość, a dokładnie nawilżający balsam do opalania Protect & Moisture z ochroną przeciwsłoneczną SPF 30. Posiada ochronę UVA oraz UVB i jest to produkt wodoodporny. W dodatku posiada ochronę ubrań przed plamami. Jest to nowa innowacyjna formuła, która ma zapewnić łatwiejsze usuwanie plam po użyciu filtrów UV, względem poprzedniej wersji kosmetyku. Opakowanie posiada pojemność 200ml Jest dostępny w 2 formach, w formie balsamu jak i sprayu. Możecie go kupić stacjonarnie lub przez internet w Rossmannie Tutaj Ceny kształtują się od około 32zł do 42zł w zależności od formy kosmetyku czy wysokości ochrony przeciwsłonecznej. Już chyba wystarczy tej teorii, pora na zrecenzowanie kosmetyku. Produkt posiada poręczne opakowanie. Niestety aplikator niemiłosiernie się brudzi podczas stosowania, wokół aplikatora gromadzi się sporo balsamu. Kosmetyk ma bardzo przyjemną konsystencję kremowo-śmietankową. Łatwo się wsmarowuje. Jest lekki ale zarazem ma treściwą konsystencję. Bardzo łatwo się go nakłada i szybko, nie robi białych plam. Po wsmarowaniu balsamu w skórę czuć, że ma się go nałożony dopiero po dłuższym czasie to uczucie znika. Kosmetyk nie pozostawia tłustego filmu, nadaje skórze satynowe wykończenie. Delikatnie nawilża i koi skórę. Zapach z początku ma dość nieprzyjemny, przypomina mi produkty odstraszające komary w sprayu, ale kiedy się wchłonie i trochę zwietrzeje, to jest przyjemniejszy i przypomina zapach bardziej kremowo-pielęgnacyjny. Rzeczywiście ubrania nie brudzą się od balsamu. Ma taką formułę, że po nałożeniu na skórę wchłania się i kiedy założy się ubranie pomimo powierzchni o satynowym wykończeniu nic nie pozostaje na ubraniach. Przed kąpielą np. nad morzem czy w jeziorze moim zdaniem warto poczekać około 20min. aby kosmetyk całkowicie się wchłonął. Wydajność to kwestia sporna przy tym balsamie, ponieważ aby zapewnić prawidłową ochronę przeciwsłoneczną na całe ciało, opakowanie starcza na około 6-7 aplikacji. Jeśli chodzi o stosowanie codzienne "miastowe" i smarowanie jedynie nóg, rąk, karku i dekoltu opakowanie starczy na około maksymalnie 3-4 tygodnie. Zauważyłam też to, że skóra znacznie mniej się nagrzewa w słońcu, podczas stosowania tego produktu. To by było na tyle. Z pewnością jest to ciekawy kosmetyk, który warto wypróbować chociażby na wakacjach. Ja swoje w tym roku już mam za sobą, ale miło mi się testowało ten kosmetyk. Dziękuję za uwagę i życzę miłego dnia :)

Plusy:

+ Wygodne i poręczne opakowanie
+ Dostępny w balsamie oraz sprayu
+ Wodoodporny
+ Przyjemna konsystencja kremowo-śmietankowa
+ Bardzo łatwo się nakłada
+ Lekki z treściwą konsystencją
+ Nie robi białych plam
+ Nie zostawia tłustego lepiącego się filmu
+ Nadaje zdrowe satynowe wykończenie skórze
+ Delikatnie nawilża i mocno koi skórę
+ Rzeczywiście nie brudzi ubrań
+ Skóra mniej się nagrzewa

Minusy:

- Niemiłosiernie brudzący się aplikator podczas stosowania
- Dopiero po dłuższym czasie od nałożenia znika uczucie mienia go na skórze

Pół na Pół:

+/- Po nałożeniu źle pachnie dopiero po dłuższym czasie na skórze zaczyna przyjemniej pachnieć

_DSC0043_DSC0051_DSC0045
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
CONTACT / WSPÓŁPRACA :
Lioness5147@gazeta.pl
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Paznokcie wakacyjne 2017

lioness5147


Hej!

Jak dobrze pamiętacie w zeszłym roku na wakacjach miałam szpice/migdałki w moim ulubionym kolorze intensywnie pomarańczowym.  W tym roku miałam ochotę na pastele na paznokciach. Zostałam przy moim kształcie paznokci... "kwadratowych". Chociaż ostatnio bardzo polubiłam kiedy moje pazurki są krótkie a jak mam dłuższe to nawet mi przeszkadzają. Dosłownie jak nie ja, jak to człowiek się zmienia :) Do zrobienia paznokci użyłam oczywiście hybryd, świetnie się sprawdzają na wyjazdy. Wybrałam kolor 056 Pink Smile z Semilac. Jest to pastelowy róż, ale nie wybielony, na żywo dokładnie widać, że to jasny róż a nie np biel :) Oczywiście z samym kolorem pastelu byłoby nudnie ;) W związku z tym pokusiłam się o użycie lakieru hybrydowego marki NeoNail z delikatnym wręcz migoczącym brokatem o nazwie Aurora Glow. Co ciekawe jak się przyjrzy mu blisko zawiera wielokolorowe drobinki. W słońcu paznokcie pięknie migoczą i się błyszczą chociaż częściej widać brokat niebieski czy różowy. Ma się wrażenie, że nadaje efekt "mokrego" lakieru i bardzo delikatnej syrenki. Mnie bardzo spodobał się ten efekt i stwierdziłam, że częściej muszę dodawać błysku hybrydom. Co do wykonania paznokci to wiem, że nie są idealne, ale robiłam je sporo po północy przed wyjazdem wakacyjnym, po prostu chciałam je dokończyć nie zostawiając tego na rano. Już od dłuższego czasu chodziły za mną pastelowe paznokcie no i sobie je wreszcie zrobiłam. Świetnie się sprawdziły na wyjeździe, żadnych nieudogodnień czy odprysków i co najważniejsze cieszyły oko ;)

IMG_2409IMG_2129IMG_2390IMG_2108IMG_2394IMG_2135
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
CONTACT / WSPÓŁPRACA :
Lioness5147@gazeta.pl
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

RECENZJA Żelu myjącego oraz Kremu do twarzy i ciała marki NOVACLEAR z linii ATOPIS

lioness5147


Witajcie!

Dzisiaj do was przybywam z podwójną recenzją kosmetyczną a o czym wam opowiem? O żelu myjącym oraz kremie z linii Atopis marki Novaclear. Co ciekawe oba produkty są do stosowania do twarzy jak i ciała. Przeznaczone są dla skóry atopowej, suchej i wrażliwej. Krem posiada pojemność 100ml a żel 200ml posiadają ph ~5.5 są to kosmetyki testowane dermatologicznie. No ale wystarczy tej teorii ;) Poniżej możecie przeczytać dokładne recenzje obu produktów. Zapraszam was serdecznie do wzięcia udziału w akcji NovaClear Atopis na www.zBLOGowani.pl Możecie przetestować te kosmetyki tak jak ja i podzielić się swoją opinią na ich temat, a więcej szczegółów Tutaj

Żel myjący

Żel jest w miękkiej tubce, opakowanie jest bardzo poręczne, lekkie i nie sprawia problemów przy aplikacji. Nawet kiedy żelu robi się coraz mniej jest się wstanie wycisnąć go do końca dzięki miękkiemu opakowaniu. Kosmetyk ma bardzo rzadką konsystencję, przez trzeba więcej go użyć bo dość szybko wchłania się w gąbkę i trzeba uważać aby go nie rozlać. Pieni się bardzo delikatnie. Używając produkt na twarzy, bardzo szybko spływa, więc najlepiej od razu myć twarz aniżeli nakładać kosmetyk a później go pienić. Bardzo łatwo się zmywa i jest delikatny dla skóry, nie pozostawia tłustego filmu. Myjąc twarz pozostawia bardzo przyjemne uczucie świeżości i komfortu skóry bez jej uczucia ściągnięcia. Co do mycia ciała to moim zdaniem jak dla skóry suchej jest za mało odżywczy. Bardzo dobrze oczyszcza skórę, ale w uczuciu i dotyku nadal jest sucha, nie nawilża jej. Produkt jest delikatny i nie podrażnia. Kosmetyk posiada zapach kleju. W używaniu nie jest on zbytnio intensywny, ale kiedy przyłoży się nos do opakowania jest on dość mocny. Moim zdaniem żel bardzo dobrze spełni się u osób o wrażliwej skórze ale niekoniecznie suchej przez to, że nie nawilża skóry oraz nie czuć komfortu po wyschnięciu skóry po kąpieli bez użycia balsamu nawilżającego. Może by było inaczej jeśli by się myło ręką w tedy więcej kosmetyku wchłonęło by się w skórę, ale ja preferuję mycie gąbką. Przez to, że posiada lejącą konsystencję, wręcz jak woda jest nie wydajny jeśli chodzi o używanie jako żel do mycia ciała. Jeśli ktoś lubi delikatne żele do mycia ten z pewnością dobrze się sprawdzi do odświeżenia buzi i starczy na długo, za to jako żel do mycia ciała to bardzo dobrze oczyszczający żel o delikatnej formule ale niestety mało wydajny.

Plusy:

+ Poręczne opakowanie
+ Łatwa aplikacja
+ Bardzo dobrze spisuje się jako żel do mycia twarzy
+ Delikatna formuła (Nie podrażnia)
+ Nie zostawia lepkiego filmu
+ Odświeża
+ Bardzo dobrze oczyszcza
+ Łatwo się zmywa
+ Na twarzy pozostawia uczucie komfortu
+ Nie zapycha
+ Nie obciąża skóry


Minusy:

- Lejąca się konsystencja
- Nie nawilża
- Zapach kleju

Pół na Pół

+/-  Delikatnie się pieni


Krem natłuszczająco-nawilżający

Krem posiada lekkie i poręczne opakowanie. Niestety podczas używania aplikator mocno się brudzi. Krem posiada lekką żelowo-kremową formułę. Bardzo dobrze się rozprowadza, i od razu nadaje uczucie komfortu skórze. Koi skórę. Dość długo trzeba go nakładać/wklepywać/wsmarowywać bo lubi zostawiać białe plamy. Dość długo się wchłania,  nadaje skórze satynowo-matowe wykończenie. Zostawia dość specyficzny filtr, jak całkowicie się wchłonie skóra nie jest gładka a taka "tępa" w dotyku, chyba pierwszy raz spotkałam się z takim efektem na skórze od kosmetyku. Przez to jak i również, że trzeba dość długo nakładać ten produkt to użyłam go tylko raz na twarzy i wolałam używać tego kosmetyku do ciała. Mając skórę bardzo wrażliwą nie jest przyjemne wsmarowywanie produktu długo bo moje policzki robią się wtedy nad wyraz różowe, pieką i nawet delikatnie bolą przez ten przedziwny film od kremu, więc po wchłonięciu nie można przecierać twarzy ani jej dotykać bo nie jest gładka. Jako balsam do ciała sprawdza się znacznie lepiej łatwo się rozsmarowuje, nawet jak zostają białe ślady od kremu to do końca go nie wcieram bo to się prędzej czy później wchłonie. Niestety dość długo się wchłania i jak na produkt do ciała jest mało wydajny bo ma pojemność jedynie 100ml i starcza na kilka użyć, więc myślę, że jak już go stosować jedynie na miejsca szczególnie podrażnione lub wrażliwe. Na skórze pozostawia szczególny filtr przez co skóra nie jest śliska. Czuć, że ma się balsam na ciele przez kilka godzin od nałożenia. Koi po nałożeniu podczas wchłaniania i nadaje komfort skórze, nie nadaje efektu ściągnięcia i skóra jest delikatnie nawilżona.

Plusy:

+ Lekkie i poręczne opakowanie
+ Bardzo dobrze się rozprowadza na ciele
+ Nadaje uczucie komfortu
+ Koi 
+ Nadaje skórze satynowo-matowe wykończenie
+ Bardzo dobrze sprawdza się jako balsam do ciała
+ Bardzo wydajny jako produkt do twarzy
+ Nie nadaje uczucia ściągnięcia skóry
+ Delikatnie nawilża
+ Posiada lekką żelowo-kremową formułę
+ Nie zapycha
+ Nie obciąża skóry

Minusy:

- Mocno brudzący się aplikator
- Dość długo trzeba nakładać aby nie było białych plam
- Po wchłonięciu skóra jest "tępa" w dotyku
- Mało wydajny jako produkt do ciała

Pół na Pół:

+/- Długo się wchłania
+/- Pozostawia filtr

_DSC0849_DSC0846_DSC0842
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
CONTACT / WSPÓŁPRACA :
Lioness5147@gazeta.pl
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

   


        zBLOGowani.pl
   


© Lioness
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci