Menu

Lioness

Jestem Julita i samodzielnie tworzę ten Blog od 15.12.2012r Tematy przewodnie ale nie jedyne na moim blogu to Uroda, Moda, Kuchnia, Fotografia i Lifestyle. Uwielbiam tworzyć nowe wpisy, posty i zdjęcia. Od pomysłu po realizację to jest dla mnie bardzo fascynujące. Poszukaj mnie również na Instagramie i Instagram Story (InstaSnap) pod nazwą Lioness5147

RECENZJA Palety NEUTRAL 15 cieni do powiek marki WIBO

lioness5147


Dzień dobry!

Jak wam mija tydzień? Mam nadzieję, że dobrze. Za oknem coraz bardziej czuć wiosnę. Śpiew ptaków, wiatr coraz cieplejszy, i coraz częściej widać niebieskie niebo. A ja wam dzisiaj zaprezentuję a przede wszystkim opowiem jak spisuje się u mnie paleta Neutral marki Wibo. Jest to dokładnie paleta 15 cieni do powiek w beżowo-brązowych odcieniach w wersji matowej i błyszczącej, można również znaleźć w niej ciepłe jak i chłodne kolory. Łącznie jest to 15g cieni w obecnej cenie 33.99zł Używam jej od połowy września obecnie mamy początek marca, więc będzie to około pół roku. Na początku byłam niesamowicie nią oczarowana. Piękne kolory, idealne dobrane do siebie dosłownie kolorystycznie to czego szukałam w paletach. Matowe, błyszczące różne brązy, beże, delikatne brzoskwinki to jest to co uwielbiam obecnie w cieniach do powiek, i można nimi wykonać dosłownie każdy makijaż. Cienie są zamknięte w porządnym a'la tekturowym opakowaniu z lusterkiem. To z czego jest wykonane nie do końca się sprawdza. Owszem jest ładne, z holograficznym napisem, poręczne i zbytnio się nie niszczy jedynie bardzo delikatnie na rogach jest przetarte, ale bardzo łatwo jest je ubrudzić i widać dosłownie każdy odcisk palca na niej. Lusterko jest duże i poręczne i często z niego korzystam, bo widać na nim duży obszar twarzy i jest bardziej dokładnie można się umalować. Niestety, ale przez to jak się je zamyka bardzo łatwo jest je ubrudzić od pyłków od cieni. Urocze jest to, że każdy cień w palecie ma swoją własną nazwę. Niestety posiada bardzo chemiczny skład. Między innymi zawiera olej mineralny, parabeny i inne szkodliwe substancje. Cienie są bezzapachowe, nawet kiedy dosłownie włożymy nosek z paletę to bardziej czuć zapach tej "tekturki" z opakowania niż samych cieni. Bardzo dobrze się je nakłada i rozciera, w zasadzie nie sprawiają większych problemów. Jedynie to, że się osypują przy nakładaniu, ale zauważyłam też to, że zależne jest od pędzli im bardziej jest syntetyczny tym bardziej się osypują, ale łatwo się też tego pozbyć z policzków czy nosa wystarczy przetrzeć pędzlem od pudru i wszystko dokładnie znika. Zawsze nakładam je na bazę pod cienie marki Too Faced i trzymają się idealnie jeśli chodzi o te matowe niestety brokatowe się osypują nawet po nałożeniu, po całym dniu noszenia makijażu widzę jak delikatny brokat z cieni biega dosłownie po całej twarzy i migocze, ale tylko w tedy kiedy nałożę brokatowy cień na powiekę ruchomą jak nakładam cień w kąciku czy pod brwiami to nic takiego się nie dzieje. Cienie są bardzo dobrze zmielone, również te błyszczące zawierają bardzo delikatny brokat i nie czuć go na powiekach czy przy demakijażu. Tych brokatowych cieni nie da się nałożyć palcem trzeba by było naprawdę dużo mieć cienia na opuszku palca. Najlepszy efekt błysku jest w tedy kiedy pocieram pędzlem o powiekę, za to matowe najlepiej się nakłada je wklepując pędzlem a na koniec delikatnie przecierając nim powiekę. Moim zdaniem mają dobrą pigmentację, można nimi zrobić mocny kolor ale też delikatnie pocieniować załamanie, bardzo łatwo jest tonować odcienie kolorów, ale z drugiej strony nie są tak mocno napigmentowane aby nałożyć jedną warstwę i był jakoś niesamowicie nasycony. Mi akurat taka forma pigmentacji najbardziej odpowiada, bo mogę od delikatnej smugi robić np. coraz mocniejszy kolor do danego stopnia jak mi się tylko podoba i nie muszę się bać, że zrobię sobie plamę na powiece, której już nie zetrę przy tym produkcie nie ma takiego problemu. Tak jak wspomniałam wcześniej nakładam cienie zawsze na bazę i nie rolują się, trzymają się w stanie od pomalowania dosłownie aż do zmycia. Odkąd mam tą paletę używam jej dosłownie do każdego swojego makijażu i moim zdaniem jak najbardziej jest wydajna. Napiszę wam teraz co nieco o moich ulubionych kolorach, które używam najczęściej z tej palety. Naked look - Jasny matowy beż, dla mnie idealny jako "baza" i pierwszy cień na powiece ruchomej. Light Fantasy - Idealne dopełnienie w kąciku i pod brwią w matowych makijażach. Peach Cream - Ciepły, różowy brąz. Bardzo dobre i ciekawe urozmaicenie na powiece ruchomej. Summer Breeze - Bardzo często ląduje u mnie na dolnej powiece przy dolnych rzęsach, który bardziej podkreśla kolor moich niebieskich oczu. Magic Touch - Piękny szampański błysk, idealny do kącików czy pod brwiami. Secret Eye - Bardzo delikatnie wygląda na załamaniu chociaż często go też używam na dolnej powiece. Sparkling nude - Cudownie błyszczący miedziano-brązowy kolor. Czasami go używam na środku powieki ruchomej, i ostatni... Milk Chocolate - idealny do mocniejszego zaznaczenia załamania tu dzież zakrycia "opadającej powieki". Resztę odcieni używam sporadycznie, albo bardzo rzadko. Wyróżniłam te, które najbardziej lubię w tej palecie i bardzo często po nie sięgam. Jeśli chodzi o mnie to bardzo lubię tą paletę, bardzo łatwo i szybko można zrobić nią makijaż oczu, w zasadzie każdej wersji delikatnej czy mocniejszej. Są również takie kolory, które dają większą kreatywność i mogą urozmaicić makijaż. Dobór kolorów jest idealny. Formuła cieni jedynie by mogła być nieco lepsza, mogły by się nieco mniej prószyć przy nakładaniu i aby z tych brokatowych przy noszeniu drobinki się nie osypywały. Ponadto cienie są bardzo trwałe, wydajne i przyjemnie się je użytkuje. Podsumowując ciekawy produkt, warty zainteresowania, ale niestety ma swoje mankamenty. Miałyście tą paletę? Jakie macie odczucia? Piszcie w komentarzach :)

Plusy:

+ Idealny dobór kolorów
+ Matowe i Błyszczące wykończenia
+ 15 odcieni
+ Ciepłe i Chłodne kolory
+ Poręczne i trwałe opakowanie
+ Duże lusterko
+ Szybko i łatwo można wykonać makijaż oczu
+ Łatwo się rozcierają
+ Wydajne
+ Bezzapachowe
+ Można stopniować kolor
+ Każdy cień ma swoją własną nazwę
+ Bardzo trwałe
+ Nie rolują się
+ Bardzo łatwo się zmywają
+ Drobinki są bardzo małe i niewyczuwalne
+ Paletą można wykonać w pełni dzienny jak i wieczorowy makijaż oczu

Minusy:

- Bardzo chemiczny skład
- Wyprodukowany w chinach (PRC)
- Opakowanie bardzo szybko się brudzi (widać na nim każdy odcisk)
- Brokatowe odcienie kładąc na ruchomą powiekę, osypują drobinki na twarz w ciągu noszenia

Pół na Pół:

+/- Jakość

_DSC0419_DSC0423_DSC0426_DSC0459_DSC0432_DSC0430
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
CONTACT / WSPÓŁPRACA :
Lioness5147@gazeta.pl
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Słońce pokryte chmurami

lioness5147


_DSC1211_DSC0032_DSC0033_DSC1212_DSC0034_DSC1220_DSC1223_DSC1217_DSC1224_DSC1274_DSC1273_DSC1239_DSC1270_DSC1219_DSC1272_DSC1275_DSC1276
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
CONTACT / WSPÓŁPRACA :
Lioness5147@gazeta.pl
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Tajemnicza jagódka skropiona śliwkowym winem

lioness5147


Witajcie!

Tym razem opowiem wam o moich najnowszych paznokciach hybrydowych, tak mi się spodobało łączenie dwóch kolorów na dłoni, że ponownie zrobiłam sobie takie zdobienie, ale oczywiście w innych odcieniach ;) Postawiłam na nieco jesienne zestawienie, bo niestety pogoda za oknem tak mnie nastroiła, na nieco ciemne ale kobiece kolory, więc wybrałam 005 Berry Nude i 083 Burgundy Wine i jak możecie się już domyślać to są marki Semilac. Berry nude a raczej nasza tytułową tajemnicza jagódka jest to bardzo ciekawy kolor w dzień i naturalnym świetle to po prostu cudownie błyszczący ciemny róż, ale wieczorem przy ciepłym świetle przeistacza się po prostu w jasny mleczno-czekoladowy brąz, a jeśli chodzi o Burgundy wine czyli śliwkowe wino również zaskakuje! Przy nakładaniu tego koloru jak się przyjrzałam czasem widać malutkie drobinki niebieskiego brokatu, ale bardzo delikatnie i tylko, w niektórych miejscach. Jest to dość ciemny fiolet z delikatnym błyskiem różu. Moim zdaniem połączenie tych dwóch kolorów jest idealne bo perfekcyjnie się dopełniają na dłoni. Te kolory nieco wysmuklają dłoń i nadają kobiecego powiewu w eleganckim stylu.

IMG_7882IMG_7917IMG_7920
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
CONTACT / WSPÓŁPRACA :
Lioness5147@gazeta.pl
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Lekkie zakupy kosmetyczne

lioness5147


Dzień dobry!

Jak wam minął weekend? U mnie był tym razem baaardzo leniwy, w zasadzie spędziłam tym razem czas na graniu w GTAV, tak mnie wciągnęło, że w sobotę grałam całą noc i pół niedzieli. Gra niczym film akcji i wciąga jak dobra książka, w której chce się dowiedzieć jak dalej rozwija się dana fabuła. No, ale jest poniedziałek i czas napisać nowy wpis na blogu a będzie o moich lekkich zakupach z drogerii internetowej. Od jakiegoś czasu szukałam dobrej maski nawilżającej do twarzy, nie chciałam kupować "jednorazówek" bo to najzwyczajniej się nie opłaca na dłuższy czas, dla mnie to po prostu urozmaicenie. No i zaciekawiła mnie bardzo maseczka algowa marki Biocosmetics, która ma za zadanie intensywnie ukoić i nawilżyć cerę. Jest to produkt w proszku do łączenia z wodą, więc interesujące i jedno takie opakowanie ma starczyć na 5 aplikacji, więc zamówiłam dwa na spróbowanie, czy kosmetyk jak i forma przygotowania będzie mi pasować, zobaczymy jak to z tym będzie. Skusiłam się również na dwie pomadki marki Freedom, marka ma naprawdę niskie ceny a ja jeszcze trafiłam na promocję gdzie za jedną pomadkę zapłaciłam około 4zł Przykuła moją uwagę ta w ciepłym kolorze nude, zwłaszcza ta frywolna nazwa "Untouched" czyli Niedotknięta. Przejrzałam resztę kolorów i wybrałam jeszcze jedną w kolorze "Red Wine" w internecie w zasadzie kolor był taki jaki od dłuższego czasu szukałam taka mocna ciemna czerwień w rzeczywistości niestety jest trochę jaskrawa. Przygarnęłam jeszcze dwie nowe gumki Invisibobble jedną ze standardowej wersji ale w kolorze brown, która na moim kolorze naturalnego ciemnego blondu sądzę, że idealnie będzie pasować i będzie znacznie mniej widoczna i tym razem bardziej elegancko będzie wyglądać na moich włosach. I wzięłam jeszcze wersję clear czyli przeźroczystą, ale z nowej serii Power! Tym się różni od pierwotnej, że jest znacznie bardziej mocniejsza (grubsze tworzywo) oraz jest przeznaczona dla grubszych włosów i osób "bardziej aktywnych" chodzi pewnie oto, że po prostu mocniej trzyma włosy, ale zarazem tak samo działa jak standardowa wersja tych gumek do włosów czyli ich nie niszczy. I to właśnie te moje lekkie zakupy z internetu, kilka produktów, ale jak zawsze sprawiają trochę frajdy. Miłego dnia! :)

Lista produktów:

FREEDOM, Pro Lipstick - Pomadka do ust, w kolorze 111 Untouched,
o pojemności 3,5g

FREEDOM, Pro Lipstick - Pomadka do ust, w kolorze 109 Red Wine,
o pojemności 3,5g

BIOCOSMETICS, Professional Line - Maska algowa do twarzy, w proszku do łączenia z wodą o pojemności 40g (jedna)
INVISIBOBBLE - Gumka do włosów w kolorze Brown
INVISIBOBBEL, Power - Gumka do włosów w kolorze Crystal Clear

IMG_7767IMG_7776
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
CONTACT / WSPÓŁPRACA :
Lioness5147@gazeta.pl
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Mocny powiew zimy

lioness5147


_DSC1232IMG_7872_DSC1238IMG_7870_DSC1228_DSC1227IMG_7871IMG_7873_DSC0249IMG_7874
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
CONTACT / WSPÓŁPRACA :
Lioness5147@gazeta.pl
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

© Lioness
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci